Leave a comment

Mayweather vs McGregor- ka$a, $how i… $port

Za nami najbardziej wyczekiwana walka ostatnich miesięcy, a być może nawet i lat. Chociaż wynik potyczki żywej legendy boksu z niekwestionowaną gwiazdą UFC był już z góry znany przed pierwszym gongiem, to ogromna machina promocyjna zrobiła swoje i zestawienie Mayweather-McGregor wygenerowało ogromne zainteresowanie wśród fanów pięściarstwa i MMA. Zarówno tych zagorzałych oraz “niedzielnych”.
Przebieg pojedynku był dokładnie taki, jak zakładała duża część kibiców i ekspertów. Wyraźnie “większy” od swojego przeciwnika Irlandczyk w kilku początkowych rundach był stroną inicjującą ataki, a jego ciosy bite z nietypowych kątów mogły stanowić pewną łamigłówkę dla Floyda, której rozpracowanie zajęło mu kilka minut. I tak właśnie było. Od połowy dystansu walka przebiegała pod absolutne dyktando “Moneya”, a nokaut wydawał się kwestią czasu. Koniec nastąpił w 10. rundzie, kiedy to słaniający się na nogach ze zmęczenia “Notorious” przyjmował praktycznie każdy cios przeciwnika. Przed ciężkim padnięciem na matę uratował go sędzia ringowy. Jako ciekawostkę można dodać fakt, że McGregor wyprowadził więcej celnych ciosów niż wielu poprzednich rywali Floyda, którzy byli przecież zawodowymi pięściarzami o uznanej renomie. Ktoś może w tym momencie zgłosić sprzeciw i użyć argumentu, że Mayweather ‘bawił się’ i chciał dać widzom trochę emocji. Podejście do tej teorii zależy wyłącznie od osobistych sympatii/antypatii względem jednego lub drugiego zawodnika.
maymac_stats

Pojedynek ten na pewno nie udowodnił wyższości żadnej z dyscyplin nad drugą. Spotkanie w ringu, na zasadach wyłącznie bokserskich premiowało Mayweathera, który przez dwa lata pobytu na sportowej emeryturze na pewno zapomniał o wiele mniej pięściarskiej sztuki niż McGregor zdążył się kiedykolwiek nauczyć. Potwierdziła się za to po raz kolejny teza, że zawodowy sport to w pierwszej kolejności biznes. Bo wartość sportowa tego zestawienia była, mimo wszystko, odwrotnie proporcjonalna do sum na czekach jakie wypisano obu zawodnikom. A jeśli ktoś szuka jej na siłę w tym starciu to wystarczy przypomnieć, że wieloletni mistrz szermierki na pięści zmierzył się z debiutantem na zawodowym ringu. Tu chodziło wyłącznie o kasę. Ale czy kogoś może dziwić lub bulwersować ten fakt, skoro ringowy przydomek Floyda to “Money”?
To był marketingowy majstersztyk. Wystarczy wrócić pamięcią do konferencji prasowych, na których padały dziesiątki niecenzuralnych słów, a fani obu dyscyplin emocjonowali się tym, kto kogo bardziej ‘zgasił’. W ringu już takich fajerwerków nie było. I chyba nikt nie może się poczuć z tego powodu oszukany lub zawiedziony. Starcie dwóch tak charyzmatycznych jednostek gwarantowało trash talk na niedostępnym dotąd poziomie.

Całe $how przed walką było pod publikę, ale na tym zdjęciu widać prawdziwy i wzajemny szacunek. Bez reżyserki.

Całe $how przed walką było pod publikę, ale na tym zdjęciu widać prawdziwy i wzajemny szacunek. Bez reżyserki.

Jedynymi przegranymi w tej walce są tylko ci, którzy postawili duże sumy na zwycięstwo Irlandczyka. Cała reszta obydwóch środowisk zyskała. Duża część fanów boksu zacznie z ciekawości śledzić starcia zawodników w klatkach, a zwolennicy MMA być może częściej niż wyłącznie przy okazji takich hitowych pojedynków staną w nocy na dobry boks. Ta walka może być przysłowiowym kamykiem, który wyzwoli całą lawinę kolejnych podobnych zestawień. Oczywiście z zachowaniem proporcji. (finansowych i sportowych)
Byliśmy świadkami hi$torycznego zestawienia i wydarzenia. Wszystko wskazuje na to, że drogi boksu i MMA jeszcze nie raz  w podobny sposób się skrzyżują. Mayweather i McGregor postawili pod to solidne fundamenty.

$HOW MUST GO ON!

20992821_10156196333154041_6274799864811771039_n

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *