Leave a comment

Polsat Boxing Night: FINAL CALL- fightcard bez tajemnic

Ostatni dzwonek (Final Call) w krakowskiej Tauron Arenie zabrzmi już za kilkadziesiąt godzin. Bez wątpienia będzie to wielkie święto dla polskich fanów pięściarstwa. Chociaż odstąpiono od formuły zestawiania wyłącznie rodzimych pięściarzy (znak rozpoznawczy imprez z cyklu Polsat Boxing Night) i od zeszłej edycji wprowadzono również pojedynki międzynarodowe, to karta walk zapowiada się naprawdę bardzo dobrze i z całą pewnością jest warta 40 złotych w tak ‘lubianym’ przez kibiców systemie PPV* (zapłać, aby obejrzeć). A oto wszystkie 6 dań, jakie w sobotni wieczór zaserwuje kibicom telewizja Polsat:

Ewa Brodnicka (10-0, 2 KO) vs Anita Torti (9-5-1, 3 KO)
Pierwszy w historii imprez tej serii pojedynek o tytuł. ‘Kleo’ z Włoszką będzie broniła tytułu Mistrzyni Europy, który wywalczyła w grudniu zeszłego roku na gali w Łomiankach. Brodnicka ma już na koncie występ na gali organizowanej przez telewizję Polsat, gdzie w dość kontrowersyjnych okolicznościach pokonała niejednogłośnie na punkty swoją imienniczkę, Piątkowską. Walka ta wydaje się być najłatwiejszą do wytypowania ze wszystkich. O Anicie Torti polscy kibice wiedzą jednak niewiele, a swoją wiedzę opierają głównie na cyferkach ze statystycznego portalu boxrec.com
Pomimo ciężaru gatunkowego tego zestawienia (pas EBU kategorii lekkiej) pojedynek ten będzie otwierać sobotnią kartę walk. Złośliwi kibice mogą stwierdzić, że przyczyną tego stanu rzeczy jest fakt, że to teoretycznie najmniej interesujące danie tego wieczoru, które będzie można sobie nawet odpuścić, ze względu na mało atrakcyjny dla oka styl boksowania Polki.
TYP: Brodnicka na punkty

Michał Syrowatka (13-1, 4 KO) vs Rafał Jackiewicz (48-14-2, 22 KO)
Jedyne zestawienie rewanżowe sobotniej imprezy. A wiadomo, że takie pojedynki cieszą się szczególnym zainteresowaniem. Syrowatka jest autorem chyba najbardziej spektakularnego nokautu w historii Polsat Boxing Night- w listopadzie 2014 podczas trzeciej edycji szybko i brutalnie znokautował Michała Chudeckiego. Gdyby ktoś kilka miesięcy temu powiedział, że pięściarz z Ełku w sobotę będzie toczył w Krakowie rewanżowy pojedynek, to każdy pomyślałby, że chodzi zapewne o walkę z ‘TNT’. Boks jednak po raz kolejny pokazał swoje nieprzewidywalne i okrutne oblicze. Jackiewicz w grudniu zeszłego roku udowodnił, że ‘stary człowiek jeszcze może’ i zrobił niezłego psikusa niemal wszystkim pięściarskim kibicom oraz ekspertom, nokautując w czwartej rundzie sporo młodszego i faworyzowanego przeciwnika. Porażka ta była dla Syrowatki kubłem zimnej wody, a tajemnicą nie było, że był już on zaledwie o krok od walk w Stanach Zjednoczonych. Nie ulega zatem wątpliwości, że w rewanżu będzie na nim spoczywała ogromna presja. Jeśli ją udźwignie, to powinien udanie się zrewanżować. Przecież to wciąż jeden z lepszych polskich pięściarzy młodego pokolenia, a jego umiejętności od grudnia zeszłego roku mogły jedynie wzrosnąć.
Rafał może. Michał musi. O wyniku tej walki wyjątkowo nie zadecydują umiejętności stricte pięściarskie, co chłodna głowa i odpowiednie nastawienie psychiczne.
TYP: Syrowatka na punkty

Mateusz Masternak (36-4, 26 KO) vs Eric Fields (24-3, 16 KO)
Pojedynek ten był swojego rodzaju niespodzianką dla polskich kibiców. Pięściarz z Wrocławia ostatni raz na rodzimym ringu pokazał się we wrześniu 2011 roku podczas gali Kliczko-Adamek. Na swoim koncie ma również występ na pierwszej edycji Polsat Boxing Night (październik 2009, Adamek-Gołota), gdzie znokautował Łukasza Janika. Masternak od 2011 boksuje pod banderą niemieckiej grupy Sauerland Event. Pozwolenie promotora zza zachodniej granicy na występ na polskiej gali pokazuje, że współpraca na linii Master-SE zostanie prawdopodobnie zostanie definitywnie zakończona wraz z końcem bieżącego roku, czyli wraz z wygaśnięciem kontraktu.
Na papierze rywal wydaje się całkiem mocny- dobry bilans, wysoki współczynnik nokautów, przegrane jedynie z zawodnikami czołówki wagi junior ciężkiej (Afolabi, Dorticos, Makabu). Jest jednak jeden zasadniczy szkopuł w tej układance- od niemal dwóch lat jest on nieaktywny. Ten czynnik może okazać się decydujący. Masternak powinien więc poradzić sobie bez większych problemów z lekko ‘zardzewiałym’ rywalem. Chce także jak najlepiej wypaść w powrotnej walce przed polską publicznością, więc każde inne zakończenie jak wygrana Polaka przed czasem będzie sporym rozczarowaniem, zwłaszcza dla niego samego. Czy w końcu nadszedł czas na długo zapowiadaną Erę Mastera? Warto odnotować fakt, że do jego narożnika powrócił trener Andrzej Gmitruk, pod skrzydłami którego Mateusz świętował największe sukcesy w zawodowej karierze.
TYP: Masternak przez KO/TKO w drugiej połowie walki

Michał Cieślak (11-0, 7 KO) vs Francisco Palacios (23-3, 14 KO)
Do tego pojedynku mogło dojść już wcześniej, jednak plany pokrzyżował rosyjski niszczyciel Dmitrij Kudriaszow, który w kilkadziesiąt sekund brutalnie znokautował Czarodzieja z Portoryko. Jednak co się odwlecze, to nie uciecze. Palacios prawdopodobnie będzie najtrudniejszym rywalem w dotychczasowej karierze bombardiera z Radomia. Jest to postać dobrze znana polskim kibicom boksu, ponieważ dwukrotnie walczył o pas WBC z Krzysztofem Włodarczykiem, chociaż o pierwszym ich pojedynku ze względu na jego ‘widowiskowość’ lepiej nie wspominać.
Wizard powinien dać Cieślakowi przede wszystkim cenne rundy, bowiem jest to pięściarz ‘śliski’, którego dość trudno złapać mocnym ciosem. Nie wiadomo jednak jak ciężki nokaut z rąk ‘Rosyjskiego Młota’ wpłynął na jego psychikę. Cieślak również nie głaszcze. Kwestią czasu wydaje się więc, że w końcu upoluje jakimś mocnym ciosem bardziej doświadczonego rywala.
TYP: Cieślak przez KO/TKO w drugiej połowie walki

Andrzej Wawrzyk (31-1, 17 KO) vs Marcin Rekowski (17-2, 14 KO)
Pojedynek, w którym między zawodnikami nie ma ani jednej kropli złej krwi. Obaj pięściarze prywatnie są dobrymi znajomymi, więc sam fakt ich wzajemnego zestawienia dla sporej części kibiców był dużą niespodzianką. Zarówno ‘Reks’ jak i ‘Guliwer’ mają czym uderzyć, więc bardzo prawdopodobne jest, że walka ta nie potrwa pełnych 10 rund. Powszechnie jednak wiadomo, że Wawrzyk ma dość podejrzaną szczękę i jeden czysty cios Rekowskiego może zakończyć pojedynek. Z drugiej strony Wawrzyk dysponuje lepszymi warunkami fizycznymi, więc równie dobrze można spodziewać się scenariusza, w którym będzie trzymać rywala na dystans lewym prostym. Jedno jest jednak pewne- po walce obaj pójdą na piwo i szybko zapomną, że jeszcze kilka godzin wcześniej okładali się po twarzach.
TYP: Rekowski przez KO/TKO

Tomasz Adamek (50-4, 30 KO) vs Eric Molina (24-3, 18 KO)
Śmiało można powiedzieć, że Adamek to twarz imprez z serii Polsat Boxing Night. Dla niego będzie to już czwarty występ na gali organizowanej przez telewizję ze słoneczkiem w logo. ‘Góral’ na poprzednich galach mierzył się z Gołotą, Szpilką oraz Saletą. Porażka w listopadzie 2014 roku z ‘młodym gniewnym’ postawiła spory znak zapytania przed dalszą karierą pięściarza z Gilowic. Postanowił on jednak nie składać broni i spróbować jeszcze raz dostać szansę walki o mistrzowski pas wagi ciężkiej. Spora w tym zasługa Mateusza Borka, który w zeszłym roku zorganizował profesjonalny obóz przygotowawczy. Asem w rękawie może okazać się Jakub Chycki, który wyciska z Adamka ‘drugą młodość’. Można tylko teoretyzować jak wyglądałby pojedynek ze Szpilką, gdyby zamiast siłowni u znajomego i obiadów u mamy, za przygotowanie fizyczne odpowiadałby właśnie Mr Chycki.
Molina to były pretendent do pasa WBC. W czerwcu zeszłego roku przez 9 stawiał dzielny opór Deontayowi Wilderowi. Przed jego mistrzowskim pojedynkiem mówiono o nim, że jest kolejnym łatwym nokautem do kolekcji Bronze Bombera, tymczasem gdy ogłoszono, że zmierzy się z Adamkiem, to pojawiło się wiele głosów, według których może okazać się on zbyt wysoko zawieszoną poprzeczką dla Polaka.
Pytań przed ostatnim dzwonkiem jest naprawdę sporo:
Czy podopieczny Rogera Bloodwortha odmieniony przez obóz w Osadzie Śnieżka będzie w stanie sprostać Drummer Boyowi? Amerykanin sprawia naprawdę bardzo dobre wrażenie na filmach z treningów, jakie można znaleźć w Internecie. Czy Góralowi do wygranej wystarczy solidnie przepracowany profesjonalny obóz przygotowawczy? W oczach wielu kibiców oraz ekspertów, to jednak jego rywal jest faworytem sobotniego pojedynku. Czy w Tomku tli się jeszcze na tyle ognia, by ponownie zawalczyć o najwyższe trofea w wadze ciężkiej? Molina wydaje się idealnym rywalem, by to zweryfikować.
TYP: Adamek na punkty


Karta walk sobotniej gali wygląda naprawdę obiecująco i jest pewnego rodzaju rekompensatą za poprzednią edycję, w której brakowało pojedynków rozpalających wyobraźnię i spełniających oczekiwania kibiców. Najbardziej chyba zawiódł wtedy main event w postaci walki Adamek-Saleta. Była to walka bez żadnego tła oraz historii.
Polsat Boxing Night: Final Call ma chyba najlepszy fightcard ze wszystkich dotychczasowych imprez z tej serii, zwłaszcza jeżeli weźmiemy pod uwagę aspekty sportowe. Dla sporej części polskich fanów boksu bardziej atrakcyjne mogły wydawać się pojedynki z edycji trzeciej, podczas której świetnie dobrano zestawienia polsko-polskie. Dodatkowo nie obyło się bez niespodzianek, a nawet sensacji. Takie wydarzenia na pewno długo zostają w pamięci kibiców. Formuła jednak ewoluowała i jesteśmy świadkami walk ‘bratobójczych’ oraz międzynarodowych.
Na oceny i porównania obu imprez przyjdzie jednak czas najwcześniej w niedzielę rano, kiedy powoli zaczną opadać emocje oraz wojenny kurz.

Końcowe odliczanie do ostatniego dzwonku rozpoczęte. Zabrzmi on w sobotę w Tauron Arenie oraz tysiącach polskich domów, barów oraz pubów sportowych. Wielka Bokserska Sobota już za kilkadziesiąt godzin!

*Dla wszystkich narzekających na koszt dodatkowych 40 złotych za transmisję w systemie PPV- wystarczy zaprosić paru kolegów, by kwota ta spadła do kilku-kilkunastu złotych. A czy jest coś lepszego niż obejrzenie dobrego widowiska sportowego w gronie znajomych przy dobrym trunku?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *