Leave a comment

Szymański o walce z Gutierrezem: Gdy czysto trafię, to go znokautuję.

Patryk Szymański 16 października w hali UIC Pavillion stanie przed najprawdopodobniej najtrudniejszym wyzwaniem w karierze. Jego rywalem będzie Richard Gutierrez, który może nie imponuje bilansem (28-16-1, 17 KO), ale ma na koncie walki z takimi zawodnikami jak: Vanes Martirosyan, Alfredo Angulo, Gilberto Ramirez, Luis Carlos Abregu, Joshua Clottey czy Omar Chavez. Nie zwykł on przegrywać przed czasem, dlatego też jest spora szansa, że pojedynek potrwa więcej niż kilka rund i z pewnością będzie cennym doświadczeniem dla młodego pięściarza z Konina.

Forma i waga zrobione?
Patryk Szymański: Czuję się bardzo dobrze, więc forma jest. Co do wagi- zostały do zbicia ostatnie funty, ale z tym problemu większego nie ma.

Co możesz powiedzieć na temat swojego rywala?
PS: Jest to na pewno doświadczony i twardy zawodnik.

Czy traktujesz Gutierreza jako największe wyzwanie w zawodowej karierze?
PS: Jeden z większych testów.

Ostatnie 7 pojedynków wygrałeś przed czasem. Guttierez przed czasem raczej nie przegrywa. Spodziewasz się, że Twoja szczęśliwa passa może zostać zatrzymana?
PS: Nie myślę w ogóle o tym. Wychodzę do ringu i robię swoje, ale wiem jedno- gdy czysto trafię, na pewno go znokautuję.

Czy jesteś już po rozmowie z Panem Andrzejem Wasilewskim, który będzie teraz Cię współpromować? Wiadomo już czy kibice będą mogli Cię oglądać na polskich ringach?
PS: Wstępne rozmowy już jakieś były, ale myślę, że dopiero po walce w Chicago usiądziemy i porozmawiamy na temat mojej przyszłości.

Jeśli miałbyś wybrać dowolnego zawodnika ze swojej kategorii wagowej, z którym chciałbyś się zmierzyć, choćby w następnej walce, to kogo byś wybrał?
PS: Nie zastanawiałem sie nad tym. Uważam, że moja kariera jest w dobrych rękach i ufam swoim promotorom oraz trenereowi i to oni wybierają dla mnie rywali tak, aby każda kolejna walka pchała mnie do góry.

Kilka słów do fanów w Polsce i na świecie.
PS: Pozdrawiam wszystkich kibiców. Dziękuję za wywiad.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *